Panie Jezu Chryste. Patrzę na Twój Krzyż Święty i czuję Twoją Mękę. Oto rzucają mi w twarz rzekome me występki. Oskarżają mnie ci, którym nie podoba się Twoja Prawda. Nie mogąc pojąć Twojej Miłości, szukają na mnie pomsty. A ja, Twój pokorny i niegodny sługa, za Twoim przykładem wołam do Boga: Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą co czynią. Dałeś mi cząstkę Swojego Krzyża, by stała się dla mnie moim Krzyżem. Przyjąłem ją wraz z sakramentem święceń. Stając się Twym kapłanem, przyjąłem Tę Prawdę. I będę za Tobą podążał, aż po skończenie dni moich. Wybacz proszę wszystkim tym, co na mnie plują. Oni nie widzą pełni Twojej chwały. Nie czują Twojego powołania. Nie widzą, jak wielkie jest Twoje Miłosierdzie. Nie chcą uznać, jak nisko trzeba upaść, by zrozumieć Twoje nauczanie. Nauczycielu, Panie mój i Zbawco, Wybacz błagam wszystkim mym prześladowcom, oszczercom, głupcom którzy się ze mnie śmieją. Wybacz im, nie ze względu na mnie, lecz przez wiarę Twojego Kościoła. Poprzez Twoje nieskończone miłosierdzie wybacz im, bo zaprawdę nie wiedzą co czynią. Ty poniosłeś wszystkie nasze grzechy na Krzyżu Twojej Męki. Błagam Cię dzisiaj padając na twarz przed Twym Majestatem. Wybacz im, jak ja im wybaczyłem. Niech nie będą ich czyny przeciwko mnie poczytane im za grzech. Niechaj Twoje Miłosierdzie ogarnie ich dusze, niechaj oczyści ich serca. Niechaj staną się tak czyści i piękni, jakimi ich uczyniłeś. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen |

